niedziela, 15 stycznia 2017

Flight Request i bilet powrotny

100 dni przed końcem programu otrzymałem email, na który czekałem z niecierpliwością. Cultural Care poprosiło mnie o wypełnienie formularza dotyczącego lotu powrotnego do Polski. Tak więc moja 2 letnia przygoda powoli dobiega końca :)



Jak wygląda taki formularz?

Po zalogowaniu się na konto CC, wybrałem zakładkę "My Flights". Wyświetliła mi się taka podstrona:

Przy każdym logowaniu na konto, musiałem potwierdzić coś takiego.


Wypełniam formularz

1/13
2/13
3/13






































4/13
5/13
6/13

7/13

8/13
9/13
10/13
11A/13
11B/13






12/13

13/13

Linie lotnicze, którymi możemy podróżować.






















































Zanim jednak wypełniłem powyższy formularz, wysłałem kilka pytań do biura Cultural Care w Bostonie. Pytałem m.in. o wybór lotniska. Mieszkam w połowie drogi pomiędzy lotniskiem San Francisco (SFO) i San Jose (SJC). W formularzu mogłem wybrać tylko jedno lotnisko, które jest najbliżej mnie. Dostałem wolną rękę i zdecydowałem się na SFO, ponieważ jest większe, i oferuje większe możliwości.

Pytałem również o lotnisko docelowe. W Berlinie zaczynałem przygodę, ale z obawy przed zamachami, wybrałem Warszawę. Agencja zgodziła się. I dzięki temu lecę później do Szczecina. Przy okazji spełniam marzenie o takim właśnie powrocie :D

Dla przypomnienia wspomnę, że moi hości zgodzili się, abym wybrał tydzień wakacji według własnego uznania. Pierwszy tydzień wybrali oni. Zdecydowałem się wykorzystać mój tydzień, w ostatnim tygodniu pracy. Dzięki czemu wrócę do Polski na kilka dni przed Wielkanocą.

Z tego powodu muszę wspomnieć o "Specyficznej Dacie". Jest to opcja, w której za opłatą 50$, ustalamy wybraną przez siebie datę powrotu. Mówię o niej ponieważ według ustaleń, muszę pracować do środy. A w formularzu mogłem wybrać bilet lotniczy w okresie pon-czw (bez opłaty) lub pt-nd (weekend płatny dodatkowo 50$). Zapytałem agencję, czy jeśli wybiorę lot powrotny w okresie pon-czw, to czy mogliby mi kupić bilet lotniczy na środę wieczór lub czwartek, ale z pominięciem opłaty za "specyficzną datę"? Nie zgodzili się. Dlatego miałem do wyboru opcję "specyficznej daty", albo dopłacić również 50$ za weekendowy wylot. Wybierając specyficzną datę na weekend, płacimy łącznie 100$. Jest to suma opłaty za wylot w trakcie weekendu ($50) + specyficzna data ($50). Dlatego po przeanalizowaniu swojej sytuacji, postanowiłem zapłacić tylko za weekendowy wylot (pt-nd).




Bilet powrotny

Według informacji, jakie dostałem po wypełnieniu formularzu, bilet miałem otrzymać na 4-6 tygodni przed końcem programu. Na moje szczęście, otrzymałem je dzień później. Liczyłem, że uda mi się wylecieć w piątek, a otrzymałem bilet powrotny na niedzielę. Najprawdopodobniej CC wybrało dla mnie najtańszą ofertę, jaką przedstawiły im linie lotnicze. Ale suma sumarom, mam ogromne szczęście. Dostałem świetny bilet. A o to szczegóły :P


Wylatuję w niedzielę późnym popołudniem. To oznacza, że zdążę na poranną Mszę Świętą, wrócić do domu i spokojnie się wyszykować. Drugą rzeczą jest to, że najprawdopodobniej na 24h przed odlotem będę sam w domu. To daje mi dużo czasu, aby spokojnie się spakować, wyprać ubrania, zrobić kanapki, posprzątać i przede wszystkim zrelaksować się :D 

Co zaś tyczy się podróży. Lecę bezpośrednio do Europy. Dzięki temu nie muszę płacić $25 za bagaż rejestrowany, jak jest to w wypadku krajowych lotów w Stanach Zjednoczonych. Poza tym lecę  na Heathrow gdzie mam 3 godziny na przesiadkę . Jest to spory zapas czasu. Tym bardziej, że nigdy nie byłem na tym lotnisku. Tak więc nie muszę się spieszyć :) Samolot zazwyczaj przylatuje o czasie - sprawdziłem. A następnie w Warszawie mam ponad 2h na przesiadkę do Szczecina, mojego rodzinnego miasta. I tak właśnie chciałem wracać do Polski. Po 2 latach programu spełnię swoje marzenie, którego wymyśliłem sobie jeszcze przed wyjazdem z Ojczyzny. Tak samo jak to, aby przelecieć się Jumbo Jetem! :P


Bilet lotniczy do Szczecina kupiłem przez Expedię. Bardzo tanio. Choć jeszcze kilka lat temu bilety na tej relacji zaczynały się od 400 zł (0_O) A jak widać powyżej, pierwszy bagaż rejestrowany miałem w cenie. Ale to nie okazało się być prawdą. Dzwoniąc na infolinię LOT'u w trakcie rozmowy, przypadkowo wyszło to na jaw. Dlatego zadzwoniłem do Expedia. Przeprosili i obiecali, że wyślą kartę podarunkową ważną przez jeden rok. Nie powiedzieli na jaką kwotę. Ale zatarli złe wrażenie - miło :)

Edit: Otrzymałem 50$ do wydania na hotele. Upominek ważny przez rok.


Całe zamieszanie z moim biletem wzięło się stąd, iż Expedia (tak przypuszczam) myślała, że bilet za 113,35 zł ($ 27,31) zawiera również bagaż. Ale jest tak wypadku droższego biletu w taryfie Lot Economy Saver.

Mój profil w zakładce My Flight - aktualnie.
Od momentu 100 dni do końca programu, za każdym razem w trakcie logowania na stronie CC, widzę coś takiego.

niedziela, 8 stycznia 2017

Dr. Martin Luther King Jr. - Memphis, Tennessee

Post zostanie ukończony po powrocie do Polski. Proszę o wyrozumiałość.

Graceland - Elvis Presley

Post zostanie ukończony po powrocie do Polski. Zbyt duży materiał, abym zmontował coś na wysokim poziomie, przy małej ilości wolnego czasu. Proszę o wyrozumiałość.

Tahoe Lake

Post zostanie ukończony po powrocie do Polski. Zbyt duży materiał, abym zmontował coś na wysokim poziomie, przy małej ilości wolnego czasu. Proszę o wyrozumiałość.

Peninsula Nature Hikes

Post zostanie ukończony po powrocie do Polski.

czwartek, 5 stycznia 2017

Polski festiwal w San Jose

Był to mój drugi polski festiwal w Kalifornii, a czwarty od kiedy zamieszkuję w Stanach Zjednoczonych. Pogoda osiągnęła tego dnia maksimum roku, czyli 34 stopnie Celsiusza. Było upalnie, ale że "Złoty Stan" jest suchym stanem, więc dało radę przeżyć :P

Zaraz po przyjeździe udaliśmy się ze znajomymi do kościoła na Mszę Świętą. Różnica pomiędzy Kościołem Amerykańskim, a Polskim jest dla mnie zauważalna. Wydaje mi się, że w Polsce większą wagę przykłada się do zachowania Sacrum, aniżeli tutaj. Temat na dłuższy wywód, dlatego go pominę :P

Festiwal, jak na moje oko podobny do tego, który odbył się tuż przed wakacjami w Belmont. Podobna atmosfera, jedzenie, te same zespoły, troszkę więcej sklepów i atrakcji dla dzieci, ale ogólnie nic nowego. Zabrakło tylko schabowego :D

Nie przyłożyłem się, kiedy kręciłem wideo potrzebne do stworzenia tego postu. Jestem zmęczony prowadzeniem bloga. W Teksasie poświęcałem na niego mnóstwo wolnego czasu. Ale możecie spać spokojnie. Po powrocie do Polski zacznę uzupełniać przygody, których jeszcze nie publikowałem :] 

Swoją drogą kiedy zabieram się za montaż, to "nie odwalam lipy", jak mawia Hardkorowy Koksu. Staram się wyciskać, jak najwięcej z posiadanego przeze mnie materiału wideo :D Mam nadzieje, że pomimo jego długości (ponad 6 minut), obejrzycie choć połowę ;]