sobota, 28 maja 2016

Bay Area Au Pair Boat Cruise 2016

Mając jeszcze w pamięci PM z rodziną z New Jersey, dowiedziałem się wtedy po raz pierwszy o corocznym rejsie dla au pair, który odbywa się wzdłuż Manhattanu. Nie zdziwiło mnie w ogóle, kiedy po przyjeździe do Kalifornii poinformowano mnie o bliźniaczej imprezie w zatoce San Francisco. Za 28$ zapewniłem sobie kolejną dawkę niezapomnianych wrażeń. Szczególnie nocne widoki na panoramę miasta :)

Zdjęcie, które widzicie obok jest pamiątką z rejsu, na którym bawiło się około 200 au pair z Cultural Care. Ciekawi mnie, czy inne agencje również organizują podobne imprezy? Liczę na Wasze komentarze :P

Na statku spotkałem dwie au pair ze szkolenia na Long Island, które odbyliśmy zaraz po przylocie do USA. Od razu dało się zauważyć, że ich angielski jest zdecydowanie lepszy. Tak z A1 na B1, podobnie jak mój :D

W drodze powrotnej wracałem z Włoszką, której w pociągu oświadczył się nieznajomy magik, oraz jej Francuską koleżanką. Dziewczyny poznałem dzięki Ani, a Anię dzięki Sylwii z Teksasu :D A już za parę godzin będę w drodze na długi weekend do Yosemite. Dlatego już dziś zapraszam na kolejny post z tej wycieczki :]

wtorek, 24 maja 2016

Calaveras Big Trees State Park

Dostałem zaproszenie od mojej host rodziny na spędzenie wspólnego weekendu w ich domku w górach. Był to mój pierwszy i jedyny wolny weekend miesiąca. Ponieważ nie miałem planów chętnie z nimi pojechałem. Domek kupili na krótko przed moimi przylotem do Kalifornii. Jest bardzo piękny i olbrzymi. Większy od tego, w którym mieszkamy na co dzień! Wybraliśmy się tam wyładowanym po brzegi vanem. Rodzina zabrała asortyment, jaki zazwyczaj jest potrzebny kiedy wprowadzamy się do nowego lokum :]

Ośrodek rekreacyjny dla mieszkańców

Spore wrażenie oprócz domu, zrobił na mnie park z największymi drzewami na świecie, czyli sekwojami! Nie mam pomysłu na opisanie swoich wrażeń z tamtego miejsca. Dlatego Waszą uwagę chcę skupić na zdjęciach i filmie, jaki zmontowałem. Zapraszam! :D



Ciekawostka
Podróż trwała tylko 3 godziny podczas, której obejrzałem film Everest. Dla ciekawostki powiem, że jeden z bohaterów filmu opartego na faktach mieszka w Dallas, czyli w miejscu gdzie spędziłem pierwszy rok. Pewnego razu po jakimś wydarzeniu sportowym tam w centrum miasta minąłem na ulicy doktora Becka. Moją uwagę przykuł wygląd tego człowieka. Widać było, że musiał przejść jakiś poważny wypadek. Zdarzenie to pewnie poszłoby w niepamięć, ale dzięki "Everestowi" dowiedziałem się o jego historii :P

https://tribcw33.files.wordpress.com/2015/09/beck-weathers.png?w=1200


PS. Po takim filmie zadałem sobie sporo pytań odnośnie takich wypraw. Ale wiecie co? Jeśli byłbym bogaty to chyba bym spróbował ;)

wtorek, 17 maja 2016

San Francisco - Spotkanie z Sylwią

Pierwszą wolną sobotę nie mogłem wykorzystać inaczej, jak tylko pojechać do San Francisco. Korzystając z okazji w końcu zobaczyłem się z Sylwią, którą znam dzięki www.kierunekprzedsiebie.blogspot.com :]



Mała ciekawostka
Początkowo miałem wejść na Twin Peaks, aby zrobić zdjęcia panoramy miasta, ale przypadkiem trafiłem na Tank Hill, z którego był dobry widok. Tak więc postanowiłem tam zostać :D

PS. Pierwszy raz w San Francisco pojawiłem się w 2013 roku, ale tylko na jeden dzień. Przyleciałem ze znajomymi po skończonym programie "Camp America". Mówię o tym dlatego, aby powiedzieć, że druga wizyta nie wzbudziła we mnie zachwytu, poza Golden Gate oczywiście :) Łącznie w Stanach spędziłem już prawie 2 lata. Aktualnie jest w trakcie trzeciej przygody. Sporo rzeczy zobaczyłem i wiem, że z każdym kolejnym niesamowitym miejscem nie będzie już tego zachwytu, jak podczas pierwszej przygody w USA gdzie wszystko było WOW!


28 sierpień 2013

wtorek, 3 maja 2016

Kalifornijskie początki

Równo 20 dni temu przyleciałem do nowej rodziny do Manlo Park. I na wstępie powiem, że jestem bardzo, ale to bardzo zadowolony. Stan o którym marzy większość au pair, o tej porze roku jest bardzo piękny i cały zielony. Rodzina, u której się znalazłem jest dla mnie naprawdę perfekcyjna :)

Powitanie
Na lotnisku przywitała mnie hostka z 5 latkiem. Ich pierwsza au pair została w domu z gorączkującą dziewczynką. Na wstępie otrzymałem plakat powitalny i wykonane własnoręcznie przez dzieci obrazki :] W domu przywitano mnie gorąco po raz drugi, a dodatkowo w pokoju czekały na mnie kolejne prezenty. Od hostów otrzymałem kartkę z życzeniami oraz super przewodnik po północnej Kalifornii wraz z książką, o okolicznych szlakach pieszych i rowerowych. Trafiony prezent. Tym bardziej, że znali moje zamiłowanie do wędrówek i dwóch kółek :) Od dziadków otrzymałem kartkę z bonu$em i kolejną kartkę od au pair. Następnie zasiedliśmy do wspólnej kolacji, do której dania odebraliśmy z restauracji wracając z lotniska. Zamówiono dla mnie mojej ulubione potrawy, o które wcześniej pytali. W ogóle po PM dostałem sporo emaili od nich. Wszystkie tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że trafiłem na wspaniała rodzinę! :)


Początek
Przez pierwsze 6 dni mieszkała jeszcze z nami pierwsza au pair rodziny. Dziewczyna była tak miła, że zwolniła dla mnie swój/mój pokój, który mieści się na parterze w przeciwieństwie do sypialni rodziny, które znajdują się na pierwszym piętrze. Dzięki temu mam dużo prywatności i mogę spokojnie pracować nad blogiem do późnych godzin nocnych. Oprócz tego: własna łazienka, osobne wejście do domu, pojemna szafa, biurko wyposażone w niezbędne artykuły biurowe. Przez rok dziewczyna uzbierała dla mnie masę ulotek z informacjami o: atrakcjach z mojej okolicy i nie tylko, transporcie miejskim, parkach, których jest sporo dookoła mnie, miejscach gdzie mogę uzyskać wymagane przez program kredyty itd. Raz w tygodniu mamy profesjonalną ekipę sprzątającą w domu, a od czasu do czasu również ogrodnika. Rodzina ma jeszcze piękny domek w górach. Jest on większy od tego, w którym mieszkamy na co dzień. Jest tak, jak sobie wymarzyłem :]



Obecność pierwszej au pair była dla mnie bardzo pomocna (oczywiście na hostkę również mogłem liczyć:) Pokazała mi rutynę dnia, powiedział jak funkcjonuje rodzina, dała wskazówki, jak radzić sobie z dziećmi. Zadawałem jej pytania, których pewnie nie zadałbym rodzinie. Taki mały research :P Kiedy przyszło nam ją żegnać, nie ukrywam, zrobiło mi się smutno. Dwa lata w Ameryce to bardzo długo. Sam jestem ciekaw, jak to będzie ze mną? Jak bardzo zmieniła się rodzina i jak ja sam się zmieniłem?

Pożegnanie rozpoczęliśmy uroczystą kolacją w wykwintnej austriackiej restauracji... Po powrocie do domu otrzymała prezenty, których część zrobiła na mnie ogromne wrażenie - foto-książka i M&M's, na których były jej zdjęcia z dziećmi :D "Trafiłeś na bardzo dobrą rodzinę i na pewno będziesz zadowolony" i zdanie, które mocno mnie zaskoczyło "cokolwiek by się działo nie pójdą z Tobą w rematch". Skąd ta pewność? Bo jeśli dobrze wykonujesz swoje obowiązki to rodzina potrafi to docenić. Nawet kosztem wyższej składki za ubezpieczenie samochodu po tym, jak otrzymałeś mandat za czerwone światło. Dla wyjaśnienia powiem, że przy poważniejszych wykroczeniach kierowcy otrzymują minusowe punkty. Im mnie punktów posiadasz, tym więcej płacisz za ubezpieczenie. PS. Mam nadzieję, że rodzina tego nie przeczyta ;)

W dniu powrotu au pair do rodzinnej Kolumbii, przyleciała na kilka dni babcia dzieci, aby pomóc rodzinie w opiece nad wnukami. Hości do końca nie mogli znaleźć odpowiedniego kandydata, dlatego też poprosili o pomoc. Z chwilą kupna biletów rodzina nie wiedziała jeszcze o moim istnieniu :P Takim sposobem pierwszy test bojowy na stanowisku au pair, odbyłem po prawie dwóch tygodniach od mojego przyjazdu.

Hości
Na każdym kroku hości pytali się czy czegoś mi nie potrzeba, co chciałbym aby kupili mi w sklepie? Dlatego moje zachcianki zapisuję na kartce :P Oni bardzo się starają, abym czuł się jak u siebie w domu. Z tego powodu chcieli mi również kupić nowy rower. Na szczęście mój znajomy, który mieszka w okolicy zaoferował, że pożyczy swój własny rower, z którego to już od kilku lat nie korzysta. Bardzo dziękuję! Rodzina obiecała wziąć go na warsztat i wymienić koła. Ja już zaplanowałem sobie wycieczkę rowerowa, w tą i z powrotem do San Francisco :]



A skoro o planowaniu mowa, to wstępnie porozumiałem się z rodziną co do mojego urlopu. I tak, 4 dni wolnego wezmę na Boże Narodzenie, które planuję spędzić wśród przyjaciół i mojej pierwszej host rodziny w Teksasie! Ostanie 10 dni urlopu planuję wykorzystać tuż przed travel month, dzięki czemu nie będę musiał wykupić dodatkowego ubezpieczenia na 13 miesiąc (100$).

BTW. Host rodzina kiedy dowiedziała się, że nie wykupiłem rozszerzonego ubezpieczenia zaoferowała, że wykupie je dla mnie: Extended (495$) i Sport Insurance (100$). Ja tylko co tydzień będę im zwracał 5$. Czyż nie wspominałem, że są cudowni?

Dzieci
Sposób w jaki wychowują dzieci jest wręcz wzorcowy! Dzieci bardzo rzadko kiedy oglądają telewizję. Większość czasu spędzają na zabawie w domu, albo w parku. Dodatkowe zajęcia nie są dla nich dużym obciążaniem. Rodzice zachowali odpowiednie proporcje. W Polsce nie jest to powszechne, ale Amerykanie często posyłają własne dzieci na zajęcia pozaszkolne. Moje dzieciaki raz w tygodniu chodzą na naukę pływania. Oprócz tego chłopak gra w T-ball (baseball dla najmłodszych), a jego młodsza siostra uczęszcza na lekcję muzyki i hiking class, którą uwielbiam :] 



Rodzice sporą wagę przywiązują do odżywiania. Większość produktów, jakie kupują jest pochodzenia naturalnego (organiczna). Dzieci tylko raz w tygodniu mogą spróbować czegoś bardzo słodkiego. Chyba, że mówimy o owocach. Wtedy to co innego :P Kilka razy w tygodniu zdarza się nam jeść w restauracjach. Dla mnie świetna okazja do poznania kuchni świata. Choć i tak po pierwszym roku mam już swoją ulubioną - kuchnię meksykańską :]

Przy tym wszystkim zapomniałem wspomnieć o jedne istotnej kwestii. Rodzice bardzo kochają swoje pociechy. Widać to gołym okiem (nie mylić z rozpieszczaniem, bo zazwyczaj nie jest to wyraz miłości tylko nieodpowiedzialności). Dzieci, jak na swój wiek są bardzo samodzielne i zorganizowane. Potrafią ubrać się samemu, umyć zęby oraz dojść do kompromisu, kiedy kłócą się o zabawkę. Dziewczynka również umie zmienić sobie pieluchę choć ma dopiero 3 latka. Hości szczególnie położyli nacisk na dobre wychowanie. I choć to jest wieloaspektowe pojęcie, to na każdej płaszczyźnie radzą sobie znakomicie. Mam tutaj bardzo dobrą szkołę, którą planuję wykorzystać za kilka lat, kiedy będę miał własne dzieci :D A najbardziej na początku zaskoczyło mnie to, że obydwoje wieczorami pomiędzy 19.30-20.00 śpią już smacznie w swoich łóżkach.

PS. Na plan tygodnia jest za wcześnie. Póki co staram się znaleźć, jakąś prawidłowość :P 

San Francisco i Krzemowa Dolina 
W promieniu 45 minut samochodem mam mnóstwo pięknych, ciekawych i wartych miejsc do zobaczenia. Planuję odwiedzić siedziby znanych firm z Krzemowej Doliny, jak również prestiżowy Uniwersytet Stanforda, na którym pracuje kilkudziesięciu noblistów z całego świata. Oprócz tego czekają na mnie liczne parki przyrody, gdzie z pewnością będę odbywał piesze wędrówki. Tutaj muszę wspomnieć o Sylwii, dzięki której poznałem Anię, z którą planujemy przejść nie jeden szlak :D Kolejnym sposobem na spożytkowanie day off'a jest wypad do pobliskiego San Francisco. Widoku z Golden Gate nigdy za wiele! To teraz zgadnijcie z jakiego miejsca będzie kolejna relacja? :]


California Texsas
klimat


cudowne lato, deszczowa zima,
mogą wystąpić trzęsienia ziemi,
rewelacyjne powietrze

piekielnie gorące lata, brak zimy,
mogą wystąpić gwałtowne burze/tornada,
24 Celsjusze w Boże Narodzenie :] Czemu nie?

przyroda


dużo parków krajobrazowych, góry, lasy,
bogata flora, Ocean Spokojny

płaska powierzchnia Ziemi, uboga flora
Zatoka Meksykańska


życie



bardzo drogie, niezwykła dbałość o ekologię,
nawet 1000$ za śmiecenie!


bardzo tanie, jeden z najlepszych stanów do rozpoczęcia życia, jako imigrant


architektura



ponieważ ziemia jest tutaj bardzo droga,
występuje zwarta zabudowa oraz stara się
efektywnie zagospodarować tkankę miejską

tutaj wszystko jest większe: drogi, auta, domy, ludzie, parkingi itd.


ludzie

mili i bardzo liberalni, San Francisco
światową stolica homoseksualizmu,
w większości konserwatywnie, niezwykle uprzejmi, prawie na każdym ludzie się witają (szczególnie na osiedlach)
atrakcje rok to zdecydowanie za krótko
rok to idealny okres czasu, aby zobaczyć wszystko co oferuje nam Teksas :]

4 kółka kierowcy jeżdżą ostrożnie, ekstremalnie
wysokie mandaty, wzajemny szacunek dla
pieszych i rowerzystów
wolna amerykankę za kółkiem samochodu, drogi nie dla pieszych i rowerzystów, wszędzie wozi się samochodem, bardzo tanie paliwo
uwaga tabela zawiera subiektywne wrażenia

Okolica
Kiedy znajomy mnie odwiedzał, powiedział, że mieszkam w parku. Wcześniej nie zastanawiałem się nad tym, ale potwierdzam :D Moja okolica jest bardzo zielona i faktycznie wychodząc na ulice można się tak poczuć. Sami oceńcie :]


Podsumowanie
Czegoż chcieć więcej? Kalifornia super! Rodzina perfekcyjna! Z pewnością rok to zdecydowanie za krótko!